Piosenka o wolności – śpiewają Ewan McGregor, Kris Kristofferson, Angelique Kidjo…

Na zakończenie obchodów 50-lecia Amnesty International mamy ogromny zaszczyt zaprezentować wspaniałą piosenkę wykonaną przez 50 artystów – Toast to Freedom. Dochód ze sprzedaży piosenki zostanie przeznaczony na działalność Amnesty International.

Wśród artystów, którzy wzięli udział w projekcie znaleźli się m.in.: Levon Helm, Kris Kristofferson, Carly Simon, Angelique Kidjo, Ewan McGregor, Keb Mo, Taj Mahal, Florent Pagny, Marianne Faithfull, Jane Birkin, Jimmy Barnes, Rosanne Cash, Shawn Mullins, the Blind Boys of Alabama i wielu innych.

Autorami utworu są gitarzyści i producenci, Carl Carlton i Larry Campbell. Natomiast pomysłodawcami projektu są Jochen Wilms, przedsiębiorca przemysłu muzycznego i aktywista, oraz Bill Shipsey, założyciel Art For Amnesty.

Piosenka powstała specjalnie na 50-lecie Amnesty International, ale została opublikowana specjalnie 3 maja w Międzynarodowy Dzień Wolności Prasy.

Prace nad nagraniem trwały w legendarnym studiu Levon Helm w Woodstock, w stanie Nowy Jork., znanym również jako „the Barn”. Tworzyli tam uznani artyści, tj.: the Black Crowes i My Morning Jacket. Producentem nagrania był Bob Clearmountain (The Who, Paul McCartney, Rolling Stones, Bruce Springsteen).

Klip do utworu zrobiła Natalie Johns z agencji Dig for Fire. Znana jest ze współpracy z takimi artystami jak Jay-Z, Peter Gabriel i The Rolling Stones. Oprócz teledysku powstał również krótki filmik „making-off”.

Piosenkę można posłuchać na stronie http://toasttofreedom.org/. Znajdziecie tam więcej informacji o całym przedsięwzięciu, jak również dowiecie się jak kupić utwór.

Miłego słuchania i pamiętajcie, by wznieść od czasu do czasu toast za wolność, tak wiele osób na świecie cierpi z powodu jej braku. My nie przestaniemy o nią walczyć.

Opublikowano Artyści dla Amnesty International, Wolność słowa | Otagowano , , , | Skomentuj

Bity, torturowany i więziony za uniesienie flagi

Autor: Josef Benedict, koordynator kampanii na rzecz Indonezji, Amnesty International

Johan Teterissa w swojej celi w areszcie Waiheru w Ambon, Moluki.

Kliknij tutaj i wezwij indonezyjski rząd do uwolnienia Johana Teterissy oraz innych więźniów sumienia w tym kraju.

Tego roku mija pięć lat, od kiedy Johan Teterissa, nauczyciel z prowincji Moluki w Indonezji, został aresztowany, a potem bity i torturowany za przewodniczenie pokojowemu protestowi, gdzie wzniósł zakazaną regionalną flagę.

Wspomniany protest miał miejsce 29 czerwca 2007 r. Tego dnia rząd zorganizował ceremonię w mieście Ambon, stolicy Moluk, aby uczcić narodowy Dzień Rodziny. Wśród obecnych był indonezyjski prezydent.

Podczas ceremonii Johan przewodniczył 22 innym aktywistom, w większości nauczycielom i rolnikom, którzy odtańczyli tradycyjny taniec wojenny przed oczami prezydenta. Kończąc taniec, aktywiści rozwinęli „Benang Raja” – zakazaną regionalną flagę.

Władze odpowiedziały na ten incydent natychmiast. Johan i 21 aktywistów zostało wyprowadzonych przez policję i ochroniarzy prezydenta, którzy bili ich pięściami i kolbami karabinów, gdy tylko znaleźli się poza polem widzenia prezydenta.

W ciągu następnych 11 dni Johan i inni działacze byli torturowani przez policję. Bito ich, zmuszano do czołgania się na brzuchu po rozgrzanym asfalcie, chłostano ich kablami elektrycznymi i wkładano w usta kule do bilardu. Policjanci bili ich również po głowach za pomocą kolb karabinów dopóty, dopóki ich uszy nie zaczęły krwawić, oraz strzelali z broni blisko ich uszu, uszkadzając tym samym ich słuch. Matka jednego z aktywistów opowiedziała nam o swoich próbach zobaczenia się z jej synem.

– Poszłam na posterunek policji w Ambon, aby zobaczyć mojego syna po aresztowaniu. Policjanci zachowywali się opryskliwie w stosunku do mnie i krzyczeli na mnie, używając wulgarnych słów. Przez 14 dni usiłowałam zobaczyć mojego syna. W końcu policja wyraziła zgodę na widzenie.  Był nie do poznania. Powiedział mi, że policja go torturowała. Został rozebrany do naga, był bity kijami, kablami elektrycznymi i karabinami. Wrzucano go do morza, gdy krwawił, a na jego rany kładziono kostki lodu.

Działaczy przetrzymywano cały czas w izolacji i nie zapewniono im opieki lekarskiej. Johan nadal cierpi na skutek wewnętrznych obrażeń odniesionych w wyniku tortur. Nie zostało przeprowadzone śledztwo w sprawie domniemanych tortur, a żaden z policjantów nie został pociągnięty do odpowiedzialności.

Johan wraz z innymi działaczami został oskarżony o „rebelię” na podstawie przepisów, które są często wykorzystywane przez władze Indonezji do skazywania działaczy politycznych, którzy używają pokojowych metod. 4 kwietnia 2008 roku, Johan został skazany na dożywocie za przewodniczenie „incydentowi z flagą”. Trzy miesiące później, po złożeniu apelacji, karę zmniejszono na 15 lat pozbawienia wolności. W marcu 2009 r. Johan i inni aktywiści zostali przeniesieni do więzienia na wyspie Jawa, tysiące kilometrów od ich domów, co utrudniło ich rodzinom odwiedziny w więzieniu.

Niestety przypadek Johana nie należy do wyjątków. Jest on jednym z 90 więźniów sumienia przebywających w indonezyjskich więzieniach za korzystanie z prawa do wolności słowa i pokojowych zgromadzeń. Wielu zostało aresztowanych za wznoszenie lub posiadanie zakazanych regionalnych flag lub udział w pokojowych wydarzeniach politycznych. W ostatnim tygodniu pięciu działaczy politycznych z Papui zostało skazanych na 3 lata pozbawienia wolności za udział w pokojowym zgromadzeniu w październiku 2011 r.

W swoim ostatnim liście do członków Amnesty International z całego świata Johan przesłał swoje pozdrowienia i nakłaniał wszystkich do wywierania nacisku na indonezyjskie władze, aby wszyscy więźniowie polityczni zostali bezwarunkowo zwolnieni. To właśnie zamierzamy zrobić.

Kliknij tutaj i dołącz do naszej akcji wysyłania faksów do indonezyjskiego rządu z wezwaniem do uwolnienia Johana Teterissy i innych więźniów sumienia w tym kraju .

Tłumaczyła: Malwina Talik

Opublikowano Azja i Pacyfik, Wolność słowa | Otagowano , , , , | Skomentuj

Bycie cywilem jest śmiertelnie niebezpieczne w San José de Apartadó

Mieszkańcy Pokojowej Społeczności upamiętnają ofiary masakry z lutego 2005 r.

Dołącz do naszej akcji wysyłania faksów dla Pokojowej Społeczności San José de Apartadó.

Jest trzecia rano w San José de Apartadó. Kostki domina rozsypane są na stole, dzieci grają na zewnątrz w piłkę nożną, biegają dookoła domów, grają w kości. Wokół słychać gwar ludzi a rechot żab przebija się przez tę tropikalną noc. Wszystko wydaje się spokojne. Tylko że tak na prawdę takie nie jest.

Jest rok 1999, a ci ludzie nie śpią przez całą noc, bo w każdej chwili spodziewają się ataku ze strony oddziałów paramilitarnych współpracujących z armią Kolumbii. Kilka miesięcy wcześniej wioska została zaatakowana przez te oddziały, a dwie osoby zostały zabite. Po tym wydarzeniu mieszkańcy postanowili trzymać straż, by być gotowym, jeśli napastnicy powrócą. Strach czuć w powietrzu, a najmniejsze fałszywe alarmy powodują panikę. Ale ci ludzie są zdeterminowani. Każdego dnia mogą żyć w strachu, ale nie zamierzają poddać się agresji. Jako cywile żądają respektowania swojego prawa do nie wciągania ich w zbrojny konflikt w Kolumbii i by nie zostać zmuszonym do opuszczenia swoich domów.

Pokojowa Społeczność San José de Apartadó została założona w 1997 r. z oczywistym przesłaniem dla stron konfliktu w Kolumbii – oddziałów partyzanckich, armii Kolumbii i oddziałów paramilitarnych z nią współpracujących. Są cywilami, którzy mają prawo pozostać neutralni, nie dać się wciągnąć w walki, mają prawo pozostać na swojej ziemi. Jest to bardzo niebezpieczne stanowisko w kolumbijskim konflikcie i kosztowało już społeczność bardzo wiele. Zarówno partyzanci, jak i wojsko konsekwentnie określają społeczność, jako wywrotowców. Od 1997 r. odpowiedzialni są za śmierć i zaginięcie ponad 170 osób należących do Pokojowej Społeczności i innych osób w tym regionie. Ataki przeprowadzane są często za wiedzą armii, a sprawców chroni bezkarność. „Rewolucyjne Siły Zbrojne Kolumbii” (Fuerzas Armadas Revolucionarias de Colombia, FARC) również zabijały osoby ze społeczności, w tym przywódców, oskarżając ich za sprzyjanie ich wrogom.

Amnesty International, razem z innymi organizacjami, od wielu lat prowadzi akcję na rzecz Pokojowej Społeczności San José de Apartadó żądając od władz Kolumbii bezpieczeństwa dla tych ludzi. Mieszkańcy społeczności powiedzieli nam:

„Dziękujemy działaczom i sympatykom Amnesty International za okazaną nam solidarność. Ma ona ogromne znaczenie dla naszego przetrwania. Międzynarodowe wsparcie i nacisk na władze dają nam nadzieję. Nasi oprawcy powiedzieli nam, że gdyby nie międzynarodowe wsparcie, już dawno by się z nami rozprawili”.  Jednak pomimo tego wsparcia ataki na społeczność są kontynuowane. 4 lutego 2012 oddziały paramilitarne zabiły mieszkańca Pokojowej Społeczności.

Dlatego nie możemy zaprzestać naszych działań. Mieszkańcy San José de Apartadó mają prawo żądać pozostania neutralnymi w toczącym się konflikcie, mają prawo żyć bezpiecznie i wolni od strachu na swojej ziemi. Kliknijcie tutaj i w obronie pokoju dołączcie do akcji wysyłania faksów do prezydenta Kolumbii.

Peter Drury, Koordynator Kampanii Amnesty International ds. Kolumbii.

Opublikowano Ameryka Płn. i Płd., Wolność słowa | Otagowano , , | Skomentuj

W obronie pokoju przyłącz się do naszej akcji wysyłania faksów do Kolumbii

Dzieci ze San José de Apartadó. W 1997 r. społeczność ogłosiła siebie Pokojową Społecznością i zażądała od wszystkich stron konfliktu poszanowania dla życia cywilów i ich prawa do zachowania neutralności.

Postanowili sprzeciwić się toczącemu się wokół nich konfliktowi w Kolumbii. Dlatego, choć nawołują do pokoju, spotykają się z wrogością wszystkich stron konfliktu.

Chcielibyśmy przedstawić wam odważnych ludzi z Pokojowej Społeczności San José de Apartadó. To zwyczajni ludzie, którzy chcą tylko w pokojowy sposób korzystać ze swojego prawa do godnego życia. Byli oni już bohaterami Maratonu Pisania Listów w 2010 r. Dzisiaj ponownie potrzebują naszej pomocy.

Społeczność została utworzona w marcu 1997 roku, gdy mieszkańcy położonej w północno-zachodniej Kolumbii gminy Apartadó zadeklarowali, że nie będą uczestniczyli w walkach. Od tego czasu ponad 170 członków społeczności i innych cywilów zamieszkujących ten rejon zostało zabitych lub zaginęło bez wieści. Wielu innych spotkało się z groźbami lub atakami na tle seksualnym, których sprawcami byli głównie członkowie grup paramilitarnych i sił bezpieczeństwa. Partyzanci są także odpowiedzialni za liczne przypadki zastraszania i morderstw.

Grupy paramilitarne wielokrotnie groziły śmiercią członkom Pokojowej Społeczności. 23 marca 2011 roku w 14. rocznicę powołania Społeczności bojownicy powiedzieli jednemu z jej członków, że jeżeli nie opuszczą tego rejonu morderstwa się nie skończą. Ostrzegli także, że planują wraz z siłami bezpieczeństwa „eksterminację” Społeczności. 19 i 20 listopada 2011 roku grupy paramilitarne utworzyły punkty kontrolne wokół okolicznych wiosek. Bojownicy zabraniali mieszkańcom przynoszenia jedzenia do domów. Szykany miały miejsce w tym samym czasie, co doniesienia o umacnianiu obecności grup paramilitarnych w rejonie wokół Pokojowej Społeczności.

Morderstwa, groźby i wymuszone zaginięcia członków Społeczności stały się powszechne i po dziś dzień władze nie wprowadziły odpowiednich środków bezpieczeństwa gwarantujących ochronę mieszkańców rejonu.

Funkcjonariusze sił bezpieczeństwa także systematycznie zastraszali członków społeczności. Partyzantka pod nazwą „Rewolucyjne Siły Zbrojne Kolumbii” (Fuerzas Armadas Revolucionarias de Colombia, FARC) wciąż zastrasza i zabija cywilów uznawanych za kolaborujących z wrogiem. Jak wynika z doniesień, w lutym 2011 roku partyzanci FARC zabili dwoje mieszkańców San José de Apartadó, jeden z nich był związany z Pokojową Społecznością.

Mimo powtarzających się nakazów Międzyamerykańskiego Trybunału Praw Człowieka władze nie podjęły efektywnych działań mających na celu ochronę ludności, nie wywiązując się ze zobowiązań wynikających z prawa międzynarodowego.

Amnesty International zaniepokojona jest sytuacją, w której, z powodu braku efektywnego Traktatu o handlu bronią, latami Kolumbia zalewana była bronią wojskową – głównie bronią ręczną i lekką. Przy jej użyciu lub z jej pomocą dokonywano poważnych naruszeń praw człowieka oraz zbrodni wojennych.

Możemy zmienić tę sytuację. Podobnie, jak wcześniej w akcji faksowej dla Normy Cruz, teraz możemy zalać faksami Prezydenta Kolumbii i żądać, by władze państwa zapewniły swoim obywatelom bezpieczeństwo.

Dołącz do naszej akcji wysyłania faksów. Już 21 lutego będzie można wysłać faks do Prezydenta Kolumbii w obonie Pokojowej Społeczności San José de Apartadó korzystając z naszego aplikacji w Internecie. Śledź nas na twitterze: @amnestyonline lub @amnistiaonline. Albo polub nas na Facebooku: Amnesty globalna i Amnesty Polska.

Opublikowano Ameryka Płn. i Płd., Wolność słowa | Otagowano , , , , | Skomentuj

Fax został zablokowany, ale nasze żądanie o wolność słowa zostało usłyszane

Norma Cruz w Szwajcarii na zaproszenie Szwajcarskiej Amnesty, 16 kwietnia 2011.

Jeremy Bloom, koordynator kampanii ds. Ameryki Środkowej

Pięć dni temu rozpoczęliśmy ekscytującą akcję wysyłania faksów do Prokuratora Generalnego Gwatemali w obronie Normy Cruz, obrończyni praw człowieka. W akcji wzięli udział nasi członkowie i członkinie oraz sympatycy z ponad 60 krajów.

Ostatniej nocy rozmawialiśmy z Normą Cruz, liderką organizacji chroniącej prawa kobiet, Fundacji Ocalonych (Fundación Sobrevivientes). Otrzymywała ona regularnie wiadomości z pogróżkami o jej śmierci, z powodu swojej pracy na rzecz kobiet, które padły ofiarą przemocy, oraz wzywania władz by ukarały odpowiedzialnych za przestępstwa.

Mamy bardzo dobrą wiadomość. Wygląda na to, że władze Gwatemali zareagowały na nasz apel.

Norma powiedziała nam, że już we wtorek (dzień po rozpoczęciu akcji) Prezydencka Komisja Praw Człowieka zadzwoniła do niej by zapytać się o jej bezpieczeństwo. Powiedzieli, że chcieli się o to dowiedzieć, bo usłyszeli o akcji Amnesty International, w której wzięło udział tysiące osób z całego świata.

Norma uważa, że akcja odegra bardzo ważną rolę, by władze Gwatemali zagwarantowały bezpieczeństwo jej, jej rodzinie i działaczom Fundacji Ocalonych.

Norma chciała podzielić się dobrym słowem ze wszystkimi osobami, które ją wsparły:

Chcę podziękować każdemu działaczowi Amnesty International, w swoim imieniu i w imieniu mojego zespołu oraz w imieniu każdej kobiety, która doświadczyła przemocy, w imieniu wszystkich rodzin, które straciły córkę, żonę, siostrę. Mam nadzieję, że dzięki tej akcji nie tylko moje bezpieczeństwo może być zagwarantowane, ale również bezpieczeństwo wszystkich dziewczyn, które stały się ofiarami przemocy.

W trudnych czasach dla Fundacji Ocalonych ta akcja bardzo nas wspiera, wzmacnia nas i przypomina, że nie jesteśmy sami.

Wspieranie nas oznacza wspieranie wielu kobiety w Gwatemali i na całym świecie.

Jak dotąd nie otrzymaliśmy jeszcze żadnej wiadomości od Prokuratora Generalnego o rozpoczęciu śledztwa w sprawie pogróżek, które otrzymywała Norma Cruz. Wiemy natomiast, że nasz apel dla Normy, by mogła wykonywać swoją pracę wolna od poczucia zagrożenia, zastraszania i od ataków na jej życie, został usłyszany przez władze Gwatemali.

Nadal będziemy wzywać władze by zbadały sprawę pogróżek wysyłanych Normie Cruz. Nadal będziemy ją wspierać, by mogła kontynuować swoją pracę wspierania kobiety i dziewczęta, które doświadczyły przemocy, oraz wspierania rodziny tych kobiet, które zostały brutalnie zamordowane, oraz aby zawsze jej głos o sprawiedliwość był słyszany.

W akcji dla Normy Cruz i Fundacji Ocalonych wzięło udział niemal 5 tys. osób z ponad 60 krajów. Nawet jeśli fax zoostał zablokowany, i tak wyślemy wszystkie wasze wiadomości do Prokuratora Generalnego pocztą.

Bardzo wam dziękujemy i bądźcie czujni bo to nie jedyna akcja wysyłania faksów w obronie wolności słowa. Niedługo będą kolejne.

Tłumaczył Grzegorz Żukowski

Opublikowano Ameryka Płn. i Płd., Wolność słowa | Otagowano , , , | Skomentuj

Międzynarodowa premiera „Chimes of Freedom”

Okładka albumu "Chimes of Freedom". Kliknij na zdjęcie i zajrzyj na stronę amnesty USA by posłuchać próbek piosenek.

6. lutego będzie mieć miejsce międzynarodowa premiera 4-płytowego albumu z utworami Boba Dylana, nagranych przez znanych artystów, „Chimes of Freedom”. Album ukaże się nakładem wydawnictwa Universal Record oraz na iTunes  Wydarzenie to będzie częścią obchodów 50. urodzin Amnesty International.

4-płytowy album zawiera 76 utworów Boba Dylana w nowych interpretacjach ponad 80 artystów.

Na albumie „Chimes of Freedom: The Songs of Bob Dylan Honoring 50 Years of Amnesty International” pojawią się wykonania artystów takich jak Adele * Bad Religion * Joan Baez * Dierks Bentley * Jackson Browne * Johnny Cash * Steve Earle & Lucia Micarelli * Marianne Faithfull * Bryan Ferry * Neil Finn with Pajama Club  * Michael Franti * Angelique Kidjo * Diana Krall * Kronos Quartet * Lenny Kravitz * Bettye LaVette * Taj Mahal * Mariachi El Bronx * My Morning Jacket * Joe Perry * Pete Seeger * Sinéad O’Connor * Rise Against * Carly Simon * Patti Smith * The Belle Brigade * Lucinda Williams * Evan Rachel Wood. Pełną listę utworów znajdziecie na stronie  http://www.amnestyusa.org/chimes.

Helen Garrett, dyrektor projektów specjalnych Amnesty International, stwierdziła: „Chimes of Freedom” to mnóstwo perełek. Można powiedzieć, że album ten pokazuje jak mocnym uczuciem artyści z różnych pokoleń darzą muzykę Dylana i z jaką pasją wspierają prawa człowieka. Mamy nadzieję, że ich fani zainspirują się tym albumem i wraz z milionami aktywistów na całym świecie przyłączą się do obrony praw człowieka”.

Amnesty International spotkała się z ogromnym i hojnym wsparciem ze strony różnorodnych sklepów sprzedających muzykę, m.in. Amazon, Google Music, iTunes, Spotify, Starbucks, czy Independent Retail. Utwory z tego albumu zaczęły już być pojawiać się w wielu audycjach nadawanych przez radio, satelitę i Internet.

Producentami wykonawczymi tego wydawnictwa są Jeff Ayeroff i Julie Yannatta, którzy wcześniej pracowali m.in. nad albumem „Instant Karma. The Amnesty International Campaign to Save Darfur” – z roku 2007, na którą złożyły się solowe kompozycje Johna Lennona wykonane przez znanych artystów takich jak U2, Green Day, czy R.E.M.

Album „Chimes of Freedom” dedykowany jest tysiącom ludzi na całym świecie, którzy są więzieni lub którym grożą niebezpieczeństwa z powodu pokojowego wyrażania swoich poglądów. W tym projekcie wszyscy artyści, muzycy sesyjni, twórcy aranżacji, inżynierowie dźwięku, producenci i studia nagraniowe pracowali pro-bono, aby wesprzeć ideę praw człowieka.

Amnesty International zachęca osoby zainspirowane muzyką Dylana do przyłączenia się do obecnych 3 milionów osób wspierających organizację, którzy podejmują różnorodne działania w celu obrony praw człowieka.  Na stronie http://www.amnestyusa.org/chimes znaleźć można sylwetki osób więzionych lub którym grozi niebezpieczeństwo, jak również sugerowane działania w ich sprawach. Działanie takie może oznaczać coś tak prostego jak napisanie listu ze słowami wsparcia do więźnia sumienia, czyli osoby więzionej za pokojowe wyrażanie swoich poglądów lub napisanie do różnych rządów poprzez Tweetera lub wiadomość e-mail, próbując przekonać je do zmiany represyjnych praw lub działań.

Specjalne dwupłytowe wydanie Chimes of Freedom będzie od 24. stycznia dostępne w amerykańskiej sieci Starbucks, do wyczerpania zapasów. Będzie ono zawierać łącznie 31 utworów.

Premiera albumu odbyła się w Stanach Zjednoczonych podczas corocznego Maratonu Pisania Listów Amnesty International w grudniu – największego wydarzenia na rzecz praw człowieka. Więcej informacji: http://www.amnestyusa.org/writeathon.

Tłumaczył Bartosz Kumanek

Opublikowano Ameryka Płn. i Płd., Artyści dla Amnesty International, Wolność słowa | Otagowano , , | Skomentuj

Normie Cruz grożą śmiercią. Przyłącz się do naszej kampanii na rzecz wolności słowa i pomóż działaczce społecznej z Gwatemali

Norma Cruz w Szwajcarii na zaproszenie Szwajcarskiej Amnesty, 16 kwietnia 2011.

Norma Cruz jest obrończynią praw człowieka, która otrzymała 47 pogróżek w smsach na swoim telefonie. Jako liderka organizacji działającej na rzecz praw kobiet, Fundacji Ocalonych (Fundación Sobrevivientes), w Gwatemali, otrzymuje ona powtarzające się groźby z powodu swojej pracy na rzecz wspierania kobiet, które padły ofiarą przemocy, oraz za prowadzenie postępowań wobec osób odpowiedzialnych za popełnianie przestępstw.

Amnesty International obchodzi swoje 50. urodziny i od momentu powstania walczyła o wolność słowa. To była nasza pierwsza kampania i niestety po pięćdziesięciu latach, pomimo tego, że żyjemy w innym już świecie, ci którzy stają w obronie praw człowieka wciąż są uciszani, więzieni oraz grozi się im na wiele różnych sposobów.

W roku, w którym obchodzimy 50. rocznicę powstania, kontynuujemy naszą walkę o wolność słowa prowadząc kampanię razem z Normą Cruz.

Do tej pory tysiące ludzi napisało listy do Prakuratury Generalnej w Gwatemali, prosząc o rozpoczęcie pełnego i bezstronnego dochodzenia w sprawie gróźb, które Norma otrzymywała od 2008 roku.

Rząd Gwatemali wysłuchał apeli działaczy na całym świecie i we wrześniu 2011 roku jedna z osób grożących Normie Cruz została skazana.

Krótko po tym optymistycznym rozwoju wydarzeń Norma napisała do nas, aby powiedzieć, że dzięki naszym listom media zwróciły większą uwagę na jej przypadek co zmusiło rząd w Gwatemali do przyznania jej większej ochrony.

Globalny nacisk dobrze sprawdza się lokalnie. Jednak jest wiele do zrobienia. Wciąż nie  podjęto kroków lub dochodzeń w sprawie gróźb, które Norma otrzymała w 2010 roku.

Musimy zwiększyć nacisk na władze Gwatemali, aby skutecznie przeprowadziły dochodzenie oraz wniosły oskarżenia przeciwko osobom odpowiedzialnym za grożenie Normie. Poztywny rezultat w tych przypadkach będzie precedensem dla przyszłych śledztw dotyczących gróźb kierowanych do obrońców praw człowieka. Będzie to również krok na przód w zagwarantowaniu Normie bezpieczeństwa, aby mogła kontynuować jej ważną pracę na rzecz kobiet, które padły ofiarą przemocy.

To dlatego Amnesty International rozpoczyna rok z nową ekscytującą akcją wysyłania faksów dotyczącą wolności słowa. Startujemy 23 stycznia w obronie Normy Cruz.

Pamiętaj, aby do nas dołączyć. Śledź nas na Twitterze @amnestyonline lub @amnistiaonline. Albo polub nas na Facebooku: Amnesty globalna i Amnesty Polska.

Wesprzyj swym głosem walkę o wolność słowa!

Tłumaczyła: Kamila Frej

Opublikowano Ameryka Płn. i Płd., Wolność słowa | Otagowano , , , | Skomentuj

Chimes of Freedom – muzyka Boba Dylana specjalnie na 50-lecie Amnesty International

Okładka albumu "Chimes of Freedom". Kliknij na zdjęcie i zajrzyj na stronę amnesty USA by posłuchać próbek piosenek i złożyć zamówienie w Stanach Zjednoczonych.

Chimes of Freedom – album z 75 piosenkami Boba Dylana nagranymi przez ponad 80 artystów – ukaże się 24 stycznia dla uczczenia 50. rocznicy  założenia Amnesty International i jej pracy na rzecz praw człowieka.

W składance znajdą się utwory artystów takich jak:
Adele, The Airborne Toxic Event, Joan Baez, Natasha Bedingfield, Jackson Browne, Cage the Elephant, Elvis Costello, Darren Criss, Miley Cyrus, Dave Matthews Band, K’NAAN, Ke$ha, Mark Knopfler, Diana Krall, Lenny Kravitz, Kris Kristofferson, Ziggy Marley, Maroon 5, Tom Morello, My Chemical Romance, Joe Perry, Queens Of The Stone Age, Raphael Saadiq, Seal & Jeff Beck, Silversun Pickups, Patti Smith, Sting, Sugarland, Pete Townshend, Lucinda Williams, Evan Rachel Wood.

Nowy Jork i dwie istotne siły, które wpłynęły na obraz ostatnich 50 lat – aktywizm praw człowieka organizacji Amnesty International, będącej laureatem Pokojowej Nagrody Nobla, oraz niezrównany kunszt Boba Dylana – zostały uhonorowane przez 80 muzyków, którzy nagrali nowe i stare utwory artysty na składankę „Chimes of Freedom. Utwory Boba Dylana dla uczczenia 50 lat Amnesty International”.

Producentami wykonawczymi tego albumu są Jeff Ayeroff i Julie Yannatta, którzy byli również odpowiedzialni za składankę „Instant Karma: !The Amnesty International Campaign to Save Darfur”, z roku 2007, na którą złożyły się solowe kompozycje Johna Lennona wykonane przez znanych artystów, takich jak U2, Green Day, czy R.E.M.

Najnowsza składanka ma się ukazać w Ameryce Północnej 24 stycznia 2012 w wersji cyfrowej i fizycznej (4 płyty), nakładem Fontana Distribution. Na całym świecie ukaże się 30 stycznia, a za jej dystrybucję będzie odpowiedzialna wytwórnia Fontana International, należąca do Universal Music.

„Chimes of Freedom” to dzieło grupy różnorodnych, utalentowanych artystów należących do różnych pokoleń i tworzących muzykę różnych gatunków. Wykonawcy, z których wielu od dawna jest zwolennikami Amnesty International, są w różnym wieku – od gwiazdy pop Miley Cyrus (19 lat) po legendę muzyki folkowej Pete’a Seegera (92 lata), który nagrał wzruszający utwór Dylana „Forever Young” z towarzyszeniem chóru dziecięcego.

Różnorodność muzyków i gatunków muzycznych – od rocka, rapu i hip-hopu po pop, folk, country, jazz i blues – to świadectwo ogromnego wsparcia dla Amnesty ze strony środowiska muzycznego, a także powszechnego entuzjazmu dla przesłania ochrony praw człowieka, oraz wpływu, jaki Bob Dylan ma na kulturę. Prawie każdy utwór na albumie pojawi się w sprzedaży po raz pierwszy – oprócz tytułowego, oryginalnego nagrania Dylana z 1964 zatytułowanego „Chimes of Freedom”. Siedemdziesiąt utworów zostało nagranych specjalnie na to wydawnictwo, a dodatkowo kilka nigdy niepublikowanych wcześniej nagrań.

„Album ten stanowi wielkie połączenie szacunku środowiska muzycznego dla prac Amnesty nastawionych na ratowanie życia, oraz dla wspaniałości Boba Dylana”, powiedzieli Ayeroff i Yannatta. „Jesteśmy dumni, że mogliśmy pracować z Amnesty nad produkcją tego niezwykłego projektu”.

W roku 1962, Amnesty International przekształciła się z rocznej kampanii, której celem było uwolnienie więźniów politycznych, w ogólnoświatowy ruch walczący o sprawiedliwość, wolność i godność ludzką; obecnie organizacja ta posiada ponad trzy miliony zwolenników w 150 krajach. W marcu tego samego roku ukazał się debiutancki album Boba Dylana, który okazał się początkiem niespotykanej kariery muzycznej.

„Przez pół wieku sztuka Dylana badała i wyrażała udrękę i nadzieję człowieka współczesnego”, napisał Sean Wilentz, wybitny historyk, w książeczce do albumu.

„Muzyka Boba Dylana przetrwała, ponieważ w tak błyskotliwy sposób potrafi on uchwycić nasze zawody miłosne, naszą radość, kruchość, dezorientację, naszą odwagę i nasze starania”, stwierdziła Karen Scott – Kierownik ds. muzycznych Amnesty International. „Jego słowa wyrażają głębię znaczenia, którą potrafi wyrazić niewielu artystów. Są one dla nas inspiracją i zawsze przekraczają nasze oczekiwania. My, w Amnesty International, jesteśmy niezmiernie wdzięczni temu legendarnemu muzykowi i wszystkim artystom, którzy przyczynili się do powstania tego projektu”.

Wszyscy artyści, muzycy sesyjni, twórcy aranżacji, inżynierowie dźwięku, producenci i studia nagraniowe pracowali pro-bono, aby wesprzeć prawa człowieka. Prawie 30 utworów na tym albumie zostało zmiksowanych za darmo przez słynnego inżyniera dźwięku Boba Clearmountaina. Bob Ludwig i Adam Ayan z Gateway Mastering za darmo zajęli się masteringiem. Okładkę zdobi ilustracja Micka Haggerty’ego, zdobywcy Nagrody Grammy. Produkcją lub produkcją wykonawczą ośmiu utworów zajął się Martin Lewis, który w latach 70. był współtwórcą i producentem koncertów charytatywnych dla Amnesty z cyklu „Secret Policeman’s Ball”, które wzmocniły związki pomiędzy Amnesty a muzykami rockowymi, gdyż udało się wtedy pozyskać i wyprodukować utwory takich artystów jak Pete Townshend, Sting, Eric Clapton, Jeff Beck, Bob Geldof i inni. Producentami wykonawczymi ze strony Amnesty International są Helen Garrett, dyrektor ds. projektów specjalnych i Karen Scott, menadżer ds. muzycznych.

Wydając „Chimes of Freedom” Amnesty International pragnie zebrać poparcie dla swojej walki z cenzurą i atakami na wolność słowa – bez względu na to czy dotykają one artystów, pisarzy, muzyków, aktywistów politycznych czy blogerów. W tej kampanii Amnesty walczy w imieniu osób takich jak uwięziony w Chinach laureat Pokojowej Nagrody Nobla Liu Xiaobo – badacz i obrońca praw człowieka, który od 2009 roku jest więziony za pisanie o korupcji i krytykowanie systemu politycznego Chin. Oprócz zakupu albumu na stronie www.amnestyusa.org/chimes, zwolennicy AI będą mogli wziąć udział w akcjach na rzecz osób, których wolność wypowiedzi jest zagrożona.

Tłumaczył: Bartosz Kumanek

Opublikowano Artyści dla Amnesty International, Wolność słowa | Otagowano , , , | Skomentuj

Amnesty i przyjaciele na zakończenie Maratonu Pisania Listów 2011

Prezentujemy film zrobiony specjalnie na zakończenie Maratonu Pisania Listów 2011. Tekst wypowiadany w filmie mówi o 50-leciu Amnesty International, o skuteczności jej działań i sile listów wysyłanych w obronie praw człowieka.

Chcielibyśmy tym filmem podziękować wszystkim, którzy działali i działają dla ochrony praw człowieka, którzy gotowi są działać kiedy dzieje się niesprawiedliwość.

W filmie wystąpili działacze Amnesty w Polsce, byli polscy więźniowie sumienia, dziennikarze, aktorzy i muzycy, czyli wiele osób powszechnie znanych:
Draginja Nadażdin, Józef Pinior, Małgorzata Tarasiewicz, Marcin Bosak, Mirosław Chojecki, Ewa Siedlecka, Henryk Wujec, Jacek Palasiński, Mateusz Hładki, Anna Legan, Małgorzata Zdunek, Katarzyna Figura, Ewelina Flinta, Jacek Żakowski, Grzegorz Miecugow, Agata Buzek, Tadeusz Mazowiecki, Małgorzata Gorczewska, Tymon Tymański, Romana Orlikowska-Wrońska.

Na XII Maratonie Pisania Listów 2011 napisalismy ponad 140 tys listów w calej Polsce. Więcej na blogu maratonowym: maraton.amnesty.org.pl.

Opublikowano Artyści dla Amnesty International | Otagowano , , | Skomentuj

Wypisz karę śmierci z Białorusi

W Dzień Przeciwko Karze Śmierci Amnesty International razem z białoruską organizacją, Centrum Praw Człowieka „Wiosna”, wzywa prezydenta Aleksandra Łukaszenkę do zniesienia kary śmierci. Kampanię tę wsparli Keira Knightly i Jeremy Irons.

fot. Thomas Birkett, Keira Knightley

fot. Matt Holyoak, Jeremy Irons, kliknij w zdjęcie by wysłuchać co Jeremy Irons ma do powiedzenia na temat kary śmierci.

Białoruś to jedyny europejski kraj wykonujący tę karę. Egzekwuje się ją w bardzo okrutny sposób – przez strzał w tył głowy. Osoby skazane dowiadują się o wykonaniu egzekucji na kilka minut przed terminem. Rodzinom zabitych nie wyjawia się miejsca pochówku ich bliskich.

Ta praktyka musi zostać powstrzymana. Kliknij poniżej w widget i wypisz karę śmierci z Białorusi.

Zobacz jak wygląda kara śmierci na świecie:

Opublikowano Artyści dla Amnesty International, Bialoruś, Europa i Azja Centralna, Kara śmierci | Otagowano , , , , | 2 komentarzy